Reprezentant Polski

w Biegach Ultra

 I don't stop when I'm tired, I stop when I'm done !!!

 

Patrycja Bereznowska Spartathlon 2017 i nie tylko

Patrycję pierwszy raz spotkałem na Mistrzostwach Świata w biegu 24-godzinym w Turynie w 2015 roku. Szczególnie utkwiły mi w pamięci ostatnie godziny biegu, kiedy miałem okazję podziwiać ostateczną walkę naszych najlepszych ultramaratończyków. Patrycja zapisała się w historii tej dyscypliny bardzo wyraźnie. Indywidualnie piąte miejsce na świecie, 3 w Europie, dwa medale drużynowo (brąz na świecie i srebro w Europie). To były niezapomniane chwile, o których pisałem na blogu (link). Te wszystkie emocje, walka na trasie oglądało się z zapartym tchem. Ta dziewczyna pokazała charakter i przebojem wdarła się do czołówki biegów ultra na świecie. Od dwóch lat jest nominowana do grona najlepszych ultramaratonek roku (IAU Athletes of the Year), organizowanych przez International Association of Ultrarunners (IAU). To elitarne grono, gdzie nominowanych jest od 15 do 20 zawodniczek z całego świata za swoje osiągnięcia. Zazwyczaj nominację otrzymuje jedna zawodniczka z kraju. Na liście za 2016 rok mieliśmy aż 3 dziewczyny z Polski !!!.

 

Foto: lista nominowanych zawodniczek IAU Athletes of the Year 2016

 

Można pisać o Patrycji bardzo dużo i opowiadać godzinami o jej osiągnięciach. Jak przeglądam statystyki, to ciężko jest wybrać kilka pozycji. To tak wszechstronna zawodniczka, że praktycznie na każdym dystansie osiąga super wyniki. Czy to maraton, bieg górski, 6h, 100km, 12h, 24h. Rekordy Polski, najlepsze wyniki w historii, ostatnio nieoficjalny rekord świata, rekordy tras, wygrane w klasyfikacji „open”. Tak, to wszystko nie jest jej obce. Teraz przyszedł czas na Spartathlon. Aby nie być gołosłownym, wrzucam kilka odnośników (tak na szybko kilka pozycji poniżej) do różnych publikacji, gdzie można przeczytać wywiady z Patrycją.

 

Bardzo daleko mi do ...

Ultra jest łatwe, bo ...

Patrycja B...

 

Foto: publikacje w prasie (zdj. Archiwum Patrycji)

 

Długo musiałem się zastanawiać, o co ją zapytać, aby nie pisać tego, co wszyscy. Nie było to łatwe zadanie, ale jakoś się udało. Mam nadzieję, że spodoba Wam się rozmowa i dowiecie się czegoś nowego.

 

Co sprawiło, że zapisałaś się i pobiegniesz Spartathlon?

To jest bieg legenda. Będę bardzo bezpośrednia i może troszkę arogancka, ale uważam, że każdy powinien „zaliczyć” Spartathlon. Długo chodziło mi po głowie, aby podjąć rękawicę i wystartować w tych zawodach. Mogę powiedzieć, że kiedy zaczęłam moją „ultra” przygodę miałam już to w głowie. Czekałam na dobry moment zarówno w mojej biegowej karierze, jak i „kalendarzu”. Uznałam, że teraz będzie odpowiednia chwila, aby to zrobić, dlatego moje nazwisko jest na tegorocznej liście.

 

Foto: tak trenuje Patrycja (zdj. Aneta Mikulska)

 

Czekają Cię trzy duże imprezy biegowe w tym roku, Mistrzostwa Polski i Mistrzostwa Świata w biegu 24-godzinnym i Spartathlon. Jakie ustaliłaś priorytety co do tych startów?

Wszystkie są dla mnie bardzo ważne. Mistrzostwa Polski traktuję troszkę jako etap przygotowań do Mistrzostw Świata. Cały czas jest to dla mnie bardzo ważne, aby jak najlepiej pokazać się właśnie na polskim czempionacie. Ze względu na terminy będzie to pewnego rodzaju sprawdzian. Jak sami widzicie, nie odpuszczam pomimo tego, że są one organizowane w bliskim terminie Mistrzostw Świata. Wprowadziłam, też sporo zmian w przygotowaniach, dlatego będzie to super okazja, aby zrobić ostatni test przed Belfastem. To właśnie mistrzostwa globu są dla mnie najważniejsze, ze względu na rangę. Będę miała okazję promować nasz kraj na arenie międzynarodowej i będę chciała, zrobić to najlepiej jak potrafię.

 

Co do Spartathlonu to jest jednak komercyjny bieg, choć bez nagród i zawsze będzie kolejna szansa, aby tam pobiec. Mistrzostwa Świata rozgrywane są teraz co dwa lata, dlatego jest to pewnego rodzaju ograniczenie w starcie i co najważniejsze trzeba zostać powołanym do Reprezentacji.

 

Jeśli miałabym uszeregować te imprezy, to Mistrzostwa Świata są pierwsze, później Mistrzostwa Polski i na końcu Spartathlon, choć jest on bardzo blisko 2 pozycji.

 

Dużo startujesz w zawodach. Czy to twoja taktyka na dobre przygotowanie się do imprez docelowych, a może lubisz rywalizację?

To jest swego rodzaju mix. Uwielbiam startować, a jednocześnie jest to super trening i motywacja do mocnego biegania. Zdobywam cenne doświadczenie i wiedzę, którą mogę wykorzystać w docelowych startach. Jak wiadomo trening do biegów ultra nie należy do łatwych, a starty w zawodach, są taką odskocznią od patrzenia na ciężkie jednostki treningowe rozpisane w planie przygotowań. To jest super przerywnik w rutynie treningowej. Te starty nauczyły mnie również odpowiedniego rozkładania sił na trasie. Czasami wystarczy jak 80% trasy, pokonam w strefie komfortu, a jak wiadomo ostateczna walka rozgrywa się na końcówce. Dotyczy to również takich biegów jak 24-godzinne czy Spartathlon. Ostatnie 4-5 godzin w 24h czy podejście na Sangas praktycznie decyduje o kolejności na mecie. Atmosfera, jaka panuje na zawodach, możliwość spotkania się ze znajomymi, poznawanie nowych ludzi, to jest ten dodatkowy element, który przyciąga mnie na zawody. Mam ten komfort, że szybko się regeneruję, co pozwala mi startować częściej.

 

Foto: koncentracja jest bardzo ważna (zdj. Aneta Mikulska)

 

Widać po Tobie, że straciłaś kilka „kg”. Czy to efekt objętości treningowych a może dieta?

To efekt połączenia obu aspektów. Duża ilość kilometrów, ale przede wszystkim świadome kroki w celu zrzucenia „kg”. Podjęłam decyzję, że warto spróbować zrzucić troszkę i zobaczyć jak to odbije się na moim bieganiu i samopoczuciu. Na początku postanowiłam sama spróbować, jednak brak czasu sprawił, że ostatecznie nawiązałam współpracę z Jagodą Podkowską, która pomaga mi w doborze jedzenia. Jagoda ma doświadczenie w pracy z ultrasami, dlatego decyzja była łatwiejsza. Ograniczyłam przede wszystkim proste węglowodany i wprowadziłam więcej zdrowych tłuszczów. Praktycznie każdy posiłek ma ich troszkę. Jeśli chodzi o węglowodany to tutaj jem przede wszystkim te bardziej złożone. Wydaje się to logicznym rozwiązaniem w biegach ultra gdzie energia potrzebna jest przez długi czas a procesy jakie przebiegają to przede wszystkim przemiany tlenowe. Nie zapominam o białkach, ale w ostatecznych rozrachunku wszystkiego jest troszkę mniej. Na koniec dnia nie spożywam już węglowodanów. Wprowadzone zmiany bardzo mi pasują, jednak główny sprawdzian i weryfikacja czy to była słuszna decyzja będzie na Mistrzostwach Polski.

 

Jaki masz cel na Spartathlon?

Jestem realistka i jadę tam, aby pobiec najlepiej jak potrafię. Chcę, żeby był to bieg w moim stylu, czyli zaczynam spokojnie, a na końcu dam z siebie ile będzie można. Nie mam wpływu na wiele czynników, jak pogoda, czy też jak będzie przygotowana konkurencja, dlatego nie składam żadnych deklaracji. Mogę tylko powiedzieć jedno, że będę walczyć na trasie jak zawsze.

 

Foto: trening jest ciężki ale przyjemny dla ciała i duszy (zdj. Aneta Mikulska)

 

Kogo zabierasz do Grecji?

Jest jeszcze dużo czasu, ale pewnie zdecyduję się na sprawdzoną obsadę, Asia, Iwonka, Janusz itd. Wszystko jednak wyjaśni się później, jak będę planować cały wyjazd, logistykę i będę znała więcej szczegółów co do samego biegu.

 

Jak przebiegają przygotowania poza biegowe, logistyka do Spartathlonu?

Tak jak wspominałam, jest troszkę czasu, ale skłamałabym, mówiąc że nie myślę o Sparcie. Wszystko jednak jest w mojej głowie, a do notatek, komputera, analiz usiądę później, jak będę miała za sobą mistrzowskie imprezy tego roku. Oczywiście cały czas śledzę wpisy na Poland Spartathlon Team, bo to cenne źródło informacji.

 

Kogo chciałabyś zobaczyć pod pomnikiem Leonidasa w Sparcie?

Oczywiście mojego męża, ojczyma Janusza, moje serwisantki: Asię, Iwonkę, Karolinę i Anetkę -Fotografkę. Najbardziej jednak liczę na tłumy Polaków. Po prostu Rodaków ! Przybywajcie do Sparty, niech będzie biało-czerwono wszędzie. Wiem i wierzę, że Was na to stać.

 

Jak sobie radzisz z różną specyfiką biegów. Raz walczysz na 1 km pętlach a raz biegasz z punktu A do B przez kilkanaście godzin. Zdradź nam Swój sekret?

Dla mnie nie ma znaczenia czy to małe pętle, czy też długa trasa. Za każdym razem rozkładam sobie bieg na części i realizuje te odcinki zgodnie z planem. Staram się trzymać tempo i koncentruję się na małych celach. Przy biegach po górach wiem, że nie ma sensu gonić z zegarkiem, kiedy mam pod górę. Muszę tak rozłożyć siły, aby jak najmniejszym kosztem pokonać podejście. Reszta sama układa się w głowie.

 

Foto: każdy dzień to nowe wyzwania (zdj. Aneta Mikulska)

 

Co powiesz kibicom i czytelnikom Poland Spartathlon Team?

Postaram się przygotować i co najważniejsze pobiec najlepiej jak mogę. Liczę, że uda się to wszystko zrealizować i kolejny raz pokażemy, że Polacy są siłą w biegach ultra. Fajnie będzie, jeśli poza tym całym wysiłkiem dla nas zawodników, serwisu i Was kibiców, którzy pewnie nie prześpicie nocy, znajdziemy siłę, aby dobrze się bawić jako „Jeden Team”, Poland Spartathlon Team. Trzymajcie kciuki za wszystkich i ja również będę.

 

Trzymamy mocno kciuki nie tylko za Spartathlon, ale również za realizację wszystkich Twoich założeń tego sezon.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

Dodatek:

Jak wszyscy wiedzą Patrycja w 10. Mistrzostwach Polsi w biegu 24-godzinnym zdobyła Mistrzostwo Polski, poprawiła własny rekord Polski i ustanowiła nieoficjalny rekord świata. Ta dziewczyna była druga na mecie z wynikiem 256,246km ustępująć tylko Andrzejowi Radzikowskiemu. To jest absolutny najlepszy wynik kobiety na świecie w biegu 24-godzinnym. Chyba nie muszę już nic dodawać w tym temacie. Ogromne gratulacje i duże podziękowania za emocje i piękną reklamę biegów ultra.

 

Pierwszy cel na 2017 rok zrealizowany w 300%. 

 

Foto: Mistrzowie Polski 2017, Patrycja i Andrzej (zdj. Bartosz Grzegorczyk)

 

Już niebawem bardziej obszerny wywiad z tych historycznych Mistrzostw Polski.

12 kwietnia 2017

Partnerzy