Reprezentant Polski

w Biegach Ultra

 I don't stop when I'm tired, I stop when I'm done !!!

 

Andrzej Zyskowski przed Spartathlonem 2017 

O Andrzeju pisałem już w 2016 roku (link) przy okazji jego debiuty w Spartathlonie. Biega dość krótko, bo tylko 4 lata, ale ma już ogromne doświadczenie przede wszystkim w biegach ultra. Miał bardzo udany debiut w Spartathlonie, dlatego jego obecność na tegorocznej liście bardzo nas cieszy. W 2016 roku pobiegł Spartę bez serwisu i osiągnął super wynik to boję się pomyśleć co będzie jak będzie mu dane pobiec z profesjonalnym wsparciem na trasie.

 

Foto: Andrzej zawsze uśmiechniety (zdj. Ewa Nowak)

 

Andrzej to bardzo sympatyczny biegacz, a do tego, jeśli tylko może pomaga innym. Brał udział w różnych biegach, liniowych, na czas. Wyzwanie typu 24h nie jest dla niego niczym nowym. Już za kilkanaście dni będziemy mieli okazje zobaczyć go w akcji podczas Mistrzostw Polski w biegu 24-godzinnym w Łodzi. Poniżej krótka rozmowa.

 

Andrzej jesteś doświadczonym biegaczem ultra. Zrobiłeś bardzo dobry wynik w debiucie w Spartathlonie (30:23:37). Co sprawiło, że wracasz do Sparty ?

Odpowiada mi ten rodzaj zawodów. Lubię asfalt i dużo kilometrów, ale najbardziej zapamiętałem świetną atmosferę w naszej polskiej drużynie. Być wśród tak dobrych zawodników to wspaniałe uczucie.

 

Foto: przed Spartathlonem 2016 (zdj. Bernadeta Lipińska) 

 

Jaki masz cel na ten bieg ?

Chciałbym pobiec lepiej niż rok temu i złamać 30 h. Choć wiem, że bez serwisu będzie równie ciężko, jak poprzednio, ale tym razem jestem, chociaż bogatszy w wiedzę i mam nadzieję, że ją wykorzystam.

 

Jak wyglądają przygotowania ? Czy to jest Twoja docelowa impreza w 2017, czy masz inne cele, a może to jest jeden z głównych startów ?

Przygotowania to głównie nabijanie kilometrów, ale też treningi „jakościowe”. W tym roku mam trzy docelowe starty, pierwszy MP 24 h w Łodzi, drugi to Rzeźnik w parze ze świetnym „góralem” Rafałem Bielawą i trzeci to właśnie Spartathlon.

 

Czym zaskoczysz nas w Grecji ? Masz jakieś nowinki przygotowane w porównaniu z debiutem.

Jeszcze daleko do biegu w Grecji, więc o nim nie myślę. Nowinek chyba nie będzie, raczej skupię się na uniknięciu błędów poprzedniego startu.

 

Wiem, że to będzie twój drugi start, ale patrząc na wynik i Twoje doświadczenie w ultra będziesz jednym z filarów naszej ekipy. Jak czujesz się z tą małą presją ?

Myślę, że tę małą presję przysłoni większa – zrealizować swój cel.

 

Foto: Andrzej realizuje cel w 2016r. w Grecji (zdj. Bernadeta Lipińska)

 

Na podstawie startu w 2016 co byś podpowiedział debiutantom ?

Być pozytywnie nastawionym, nie wątpić w ukończenie biegu i nastawić się na ból. Będzie nas boleć, ale emocje na mecie nam to wynagrodzą.

 

Miałeś jakieś ciekawe wydarzenia na trasie, którymi chciałbyś się podzielić ?

Sam bieg jest dobrze zorganizowany, przez co „nudny”, bo nic ciekawego się nie dzieje. Ja miałem dwie sytuacje, kiedy obawiałem się, że zostanę zdjęty z trasy. Pierwsza na szczycie góry Sangas (ok. 159 km), gdzie wolontariusz po oglądnięciu mojej stopy (pęcherz na śródstopiu ok. 4 x 6cm) kazał zbiec na dół i udać się do lekarza, który zdecyduje czy mogę biec dalej (na szczęście z trudem wymigałem się od wizyty) i druga przed 240 km, gdy (przepraszam nie pamiętam kto to był) polskie serwisantki innego zawodnika dość długo jechały samochodem obok mnie i chciały kupić mi coś do jedzenia (ja się nie zgadzałem, głównie aby być fair w stosunku do samego siebie). „Lotny” sędzia zauważył tę sytuację i wziął na rozmowę te Panie. Zgodnie z regulaminem zabroniona jest jazda obok biegacza i skutkuje wykluczeniem z biegu. Nie ze swojej winy mogłem zostać zdjęty z trasy i nie ukończyłbym Spartathlonu.

 

A teraz troszkę prywatnie, co ciekawego robi Andrzej poza bieganiem ?

Przede wszystkim pracuje jak każdy z nas. Jestem typowym etatowym pracownikiem, a do tego mam własną firmę, sprzedaje części samochodowe. Dorabiam jak mogę, bo jednak bieganie to kosztowny sport. Przy takich objętościach trzeba zmieniać sprzęt dość często. Mam też hobby (akwarystyka), ale z braku czasu i pieniędzy musiałem bardzo je ograniczyć. 

 

Andrzej trzymamy mocno kciuki, abyś zrealizował założenia nie tylko na Spartathlonie, ale w całym sezonie. Tylko dozwolonego serwisu na trasie.

 

Foto: rodzina to zawsze super motywacja i wsparcie (zdj. archiwum Andrzeja)

 

Dziękujemy za rozmowę.

 

24 marca 2017

Partnerzy