Reprezentant Polski

w Biegach Ultra

 I don't stop when I'm tired, I stop when I'm done !!!

 

11 Listopada

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości

 


W tym roku mieliśmy okrągłą rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Minęło dokładnie 100 lat, dlatego była to szczególna okazja, aby uczcić ten dzień w wyjątkowy sposób. Ja ten dzień spędziłem jak wielu z moich znajomych na „biegowo”. Rembertów Team, a dokładnie Kamil wpadł na pomysł, aby wziąć udział w biegu niepodległości w Warszawie i jako drużyna przebiec z flagą. Kiedy zobaczyłem wpis o tym, bardzo ten pomysł mi się spodobał i wiedziałem, że muszę zrobić co się da, żeby pobiec z tą flagą. Wszystko zostało w rodzinie Kamila, jego żona Basia zabrała się za szycie. Zaowocowało to 13-metrową flagą wraz z rączkami dla trzymających ją biegaczy. Na jednym z treningów odbyło się pierwsze testowanie, później prasowanie i flaga była gotowa na bieg.
 


Pierwsze testy Rembertów Team

 


Prasowanie (Kamil, Basia i Emilia)



To jednak nie wszystko, miałem w planach jeszcze kilka aktywności. Zanim pojawiłem się na wspólnym zdjęciu z Rembertów Team i naszą flagą udało mi się spotkać z moją drużyną ASICS Frontrunner Poland. Troszkę pogadaliśmy w ten zimy i wietrzny dzień i jak zawsze była szybka fotka.
 


ASICS FrontRunner Poland



Zostawało coraz mniej czasu do startu, a ja byłem jeszcze umówiony ze znajomymi z moich rodzinnych okolic. Biegamy Polesie to super ekipa i jak jestem w rodzinnych stronach staram się spotkać. Tym razem z Polesia i okolic do Warszawy przyjechało ponad 30 biegaczy. Spotkaliśmy się przed depozytem na pogadanki i oczywiście zdjęcie.



Biegamy Polesie (Running OSP Polesie)


Po tych spotkaniach przyszedł czas, aby udać się na koniec ostatniej strefy startowej. Musieliśmy poczekać, aż wszyscy wystartują, a to troszkę trwało. Jeszcze nigdy nie byłem w takiej sytuacji, że bieg już wystartował a ja szedłem do strefy startowej. Jak by tego było mało bardzo dużo biegaczy było już na mecie a my dalej czekaliśmy na start.
 


Czekamy na start

 


Po ponad godzinie udało się przekroczyć linie startu. To, co działo się później to coś pięknego. Wzbudzaliśmy duże zainteresowanie zarówno kibiców, jak i samych biegających. Staraliśmy się biec w dość dobrym tempie, a ze względu na rozmiary flagi zajmowaliśmy więcej niż jeden pas na jezdni. Zawodnicy jednak byli super, zostawiali nam miejsce i mogliśmy bez problemu biec środkiem. W zamian mieli super zdjęcia na pamiątkę. Na metę wbiegliśmy wszyscy razem, a informacje o tym wydarzeniu pojawiały się w mediach i TV. Coś pięknego, zobaczcie sami poniżej na zdjęciach zrobionych przez Wojtek Walesiak.

 

 

 

 

 

 

 

14 listopada 2018

Partnerzy